Pażdziernik minał spokojnie,byłem u Halinki w Dawidach,nawet ją wpuszczono na zewnątrz za pozwoleniem dyrektorki domu p.Małgosi .Uniej stan bez zmian,ale nie narzeka na pobyt,dobre jedzenie,wygodne łóżko itp.Chodzę nie mal raz w tygodniu do centrum aktywności międzypokolenioej czyli CAM na Nowolipie 25b.Podoba mi sie nieraz sa fajne imprezki itp.1 listopada byłem w Pyrach na cmentarzu rodzinnym,grób wygląda ładnie.6 listopada byłem po dłuższej przerwie na spotkaniu w realu Suity odbyło sie w nowym miejscu przy ulicy Kwatery Głównej 44,przybyło 14 osób przeważnie z Mazowsza.jest to blisko ulicy Szaserów -przystanek autobusowy 202 i 188 -Podolska.Ja jechałem tramwajem 24 z Alej Jerozolimskich.Byłem wiele minut przed czasem.Było miło zobaczymy jak to będzie póżniej,w przyszłości.Na dworze się ochłodziło,cos siedzieje niedobrego z kotką.Niechce jeść niektórych karm które niedawno jadła.