sobota, 2 stycznia 2016
święta..,sylwester ,Nowy rok...
W wigilię byłem do południa na Tamka 35,było nieżle i dawali nawet paczki.A po południu pojechaliśmy do mojej szwagierki Ani,było miło i sympatycznie.Dostaliśmy m.innymi po komplecie bielizny pościelowej.W pierwszy dzień pojechalismy zobaczyć dworzec Zachodni po remoncie,a w drugi do mamy,a w niedziele pojechalismy pierwszy raz pociągiem na lotnisko Okęcie fajnie sie jechało.Zmarł niestety drugi mój znajomy którego znałem Michał S. miał 36 lat podobno na wylew.Był również słabosłyszący i słabowidzący szkoda!W sylwetra bylismy w domu przed tv,a w nowy rok pojechałem do mamy.Pierwszy raz po kilku latach przerwy odezwał sie telefonicznie Rafałek Ch. z Anglii,babcia i ja sie bardzo ucieszylismy z tego.Na dworze od 2 dni nastał mróz nawet.ok.-10 stopni ale bez sniegu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niestety nie ma śniegu a mróz okropny, pozdrowienia
OdpowiedzUsuń