Na kilka dni przed sylwestrem odnalazła się kotka -Tosia ruda.Przyjechała od razu ta właścicielka jej i zabrała do siebie.Kotka się schowała pod szafką kuchenną tam gdzie zlemozmywak.Nie było jej widac z zewnątrz dopiero jak odsunąlem kosz na smieci ją zauważyłem.Dwa tygodnie nie chciała jeśc ani nawet pic,była bardzo wystraszona.Coś klimat w moim mieszkaniu nie sprzyja nowym kotom.Ale po nowym roku będę próbować jakiegoś kotka przygarnąć.Sylwester przyszło ocieplenie,spędziłem parę godzin u AndrzejaD.Tuż przed północa pojawił sie u niego sąsiad 28 letni Maciek,po rozmowie widac że jest tzw.cwaniak.9 stycznia byłem w Pruszkowie na pierwszej w tym roku mszy ispotkania dla Głuchych było ok.25 osób.Było jak zwykle miło i sympatycznie.Szkoda że tak sie póżno o tym miejscu dowiedziałem.Dziisaj byłem po raz pierwszy w klubokawiarni pora na seniora.Mieści się przy ulicy Puławskiej 3,jest miło i kameralnie.Ale lepiej przyjechać tak ok.11 są różne zajęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz