24 marca wreszcie doszło do spotkania na żywo z Joasią Czerniak w Katowicach o godzinie 11.30 było bardzo miło to była moja najbardziej udana randka jak na pierwszy raz.Spędziłismy tam kilka godzin do 16.30 poszlismy na spacer np.na dwa bazarki,kupiłem parę drobiazgów m.innymi słuchawki,torbe małą na zakupki oraz poszlismy do baru mlecznego na skromny obiad.Bilet kosztuej pona40 zł a pociagiem jechało sie ok.3 godziny.Umówiliśmy sie na 1 maja ale już będe 2 dni i u niej w domu-Mysłowice niedaleko Katowic.Bardzoładny dworzec pkp i w ogółe miasto mi ie podoba.święta minęły spokojne,w sobote pojechałem do Pyr na cmetarz .W pierwszy dzień był u mnie znajomy Andrzej z Arki pomógł mi powiesic firanki w dużym pokoju aw drugi dzień pojechałem do domu emeryta wojskowego na Bemowie do Marty Romanowskiej było u niej miło isympatycznie.Po świetach było spotaknie w Domaktonie było tylko 4 osoby,bigos i kanapki oraz napoje do picia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz