Joasia przyjechała do mnie do W-wy już 13 kwietnia i bedzie u mnie aż do 5 maja.Na pewno spędzimy miło czas.Szkoda że jak na razie pogoda nie dopisuje ok.10 stopni ciepła.Kupiłem parę rzeczy np.sandały za 70 zl.baterie do aparatu słuchowego,szczoteczka do czyszenia rur np.w wlewie,No i nagrywarkę Velcam za 600 zł mozna nagrywac poprzez pendrajw ale dekoder musi być włączony.Chodzimy do różnych klubów czy fundacji bylismy np. w domaktonie czy w arce.Byliśmy tez na p[okazie filmowym w Centrum naukowym -kopernik ale było tak sobie.A dziisaj byłismy na potańcówce międzypokoleniowej w barze studio na terenie PKiN było nienajgorzej.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz